czwartek, 23 luty 2012 03:09

Wezwanie - Grabki w dłoń ! Wyróżniony

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Guerrillagardening to działanie na korzyść właściciela gruntu zwykle bez pytania. Pielenie ogródka pod oknem administrtacji osiedla to mniej więcej to o co chodzi. Najważniejsze aby teren był publiczny lub zaniedbany. Działki po których widać, że zagospodarowanie pochłonęło energię i koszty zostawiamy w spokoju aby nie marnować czyjejś energii lub zapału.

Jeśli teren zagospodarowany jest fatalnie lub rażąco, przypomina Alcatraz, Guantanamo albo zieleńce w Sing Sing nie dajcie się zwieść to żadna "zieleń miejska". Zagospodarowany teren wśród domów mieszkalnych ma dawać radośc i nieść ukojenie. Bujna zieleń przyciąga owady za nimi pojawiają się ptaki i zaczyna się nowe życie. Chodzi właśnie o to aby wyrwać się z "anorektycznego dezajnu" , w którym jesteśmy skąpani powodującego uczucie, pustki, tęsknoty i rezygnacji. Proponujemy zastąpienie wyjałowionych monokulturowych stepów trawy polami pięknych kwiatów, wonnych ziół i na wpół dzikimi łąkami dającym spokój, radość i zdrowie. Ludzie zapomnieli o roli przyrody wokół ich domów jakby byli więźniami lub gośćmi hotelowymi.

Istnieje taki nurt w ruchu partyzantki ogrodniczej łączący "ogrodnictwo na ziemiach odzyskanych" ze sztuką. Polega on na komponowaniu wzorów lub używaniu roślin jako tworzywa w przeróżny sposób. Będziemy starali się podążać tą drogą łącząc kolor, woń i kształt w spójną formę.

Nasze misje znajdziesz w dziale Misje. To zaskakujące ale tak właśnie jest.

Wybór sposobu w jaki zapełnicie kwiatostanem zaniedbany wcześniej teren należy do Was a przykłady udokumentowanych akcji znajdziecie w dziale Dzieła dokonane.

W związku z tym, że przechodnie pielący grządki czy wtykający nasionka wyglądają niezwykle możliwe jest spotkanie się z niechęcią lub wrogością. W takim przypadku zawsze należy rozmawiać i przekonywać do tego, że kwiaty będą pięknie wyglądać w tym miejscu. Warto podkreślić, że przecież jest brzydko a nigdy tu nie było niczego takiego w tym miejscu jak kwiaty czy ich zapach a wreszcie jest szansa.

Zawsze odchodzimy na stanowcze wezwanie i zero spiny tylko grabki w dłoń.

Czytany 3568 razy Ostatnio zmieniany sobota, 25 luty 2012 00:15
Więcej w tej kategorii: CEL i POLE DZIAŁAŃ »